Telefon: 0501 227 668
Email: kontakt@celticsenses.pl
Subskrypcja


Zapraszamy do katalogu zdjęć w wysokiej rozdzielczości - Galeria


Celtic Senses - irish dancing for Stonehenge

Celtic Senses & Carrantuohill

Irish dance - a capella

Two hand

Dziennik Zachodni - Rekonesans na Wyspach - marzec 2007
18-letni tyszanin, który jesienią ubiegłego roku w Wiedniu zdobył mistrzostwo Europy w tańcu irlandzkim (w swojej kategorii wiekowej), pięć wieczorów w tygodniu poświęca na szlifowanie formy. Ćwiczy układy choreograficzne, które zaprezentuje podczas mistrzostw świata w szkockim Glasgow. W sobotę wylatuje do Londynu na turniej. Sprawdzi tam nowe kroki i oswoi z atmosferą zawodów na Wyspach.

PRZECZYTAJ cały artykuł


Echo Dnia - kwiecień 2007 r.
Czy ten rodzaj tańca wymaga specjalnej kondycji, czy musi pani stosować jakiś rodzaj ćwiczeń, żeby np. wypracować odpowiednie mięśnie, giętkość stawów?
- Efekt w tańcu irlandzkim opiera się przede wszystkim na silnych mięśniach nóg i brzucha, dużej elastyczności, która pozwala zrobić widowiskowe wykopy i dużej mobilności stawów szczególnie w biodrach i kostkach...

PRZECZYTAJ cały artykuł


Pole Dancing
IRELAND'S talented immigrants are embracing all aspects of our culture - right down to tje country;s national dance. The Polish community have taken Irish dancing to their hearts and can now boast that one od their countrymen is the European champion in the field.

PRZECZYTAJ cały artykuł


Strefa reportażu - 07.05.2007, 17:31 - 17:57
„Tancerka” – rep. Janusza Deblessema.
Dorota Czajkowska kończy studiować psychologię, ale jej wielką miłością jest taniec irlandzki. Ma już za sobą udział w mistrzostwach Europy, ale ciągle się uczy - ostatnio w szkole prowadzonej przez Irlandczyka w Monachium. Bierze udział w turniejach, występuje dla publiczności i… zaczyna uczyć innych.

POSŁUCHAJ wywiadu


Polskie Radio Trójka - 17 marca 2007 - Dzień Świętego Patryka
Gościem radiowej Trójki jest Dorota Czajkowska, która opowiada o tańcu irlandzkim i swojej pasji

POSŁUCHAJ wywiadu


Gość niedzielny - luty 2007r.
Ona - ma 25 lat, mieszka w Warszawie, studiuje psychologię. On - ma 18 lat, mieszka w Tychach, gra na klarnecie, w tym roku zdaje maturę. Łączy ich miłość do tańca. Dorota Czajkowska i Michał Piotrowski tworzą Celtic Senses - jedyny w Polsce duet tańca irlandzkiego.
Poznali się w Katowicach na Majówce Irlandzkiej w 2004 roku. - Pomysł na stworzenie duetu był dość prozaiczny: taka była potrzeba. Jako solistka dużo występowałam. Chciałam mieć kogoś, z kim mogłabym się rozwijać, połączyć siły, doświadczenia. Solista ma zawsze ograniczone możliwości jakkolwiek dobrym tancerzem by nie był. Może zrobić coś tylko z własnym ciałem. W duecie można wykonać dużo więcej figur, dodawać elementy dramy, interakcje - wyjaśnia Dorota Czajkowska. - Okazało się, że artystycznie w duecie jest ciekawiej. Michał jest bardzo dobry w stepie, wymyśla choreografie. Ja się przy nim podciągnęłam. Natomiast miękki taniec to moja domena.

PRZECZYTAJ cały artykuł


Teleexpress - 1 lutego 2007
Reportaż o Michale Piotrowskim. Kamera Teleexpresu odwiedziła go na teningu krótko po tym jego awansie do Mistrzostw Świata

ZOBACZ materiał


Dziennik Zachodni - 25 stycznia 2007r.
Z Tychów, gdzie mieszka 18- letni Michał Piotrowski, do Bartoszyc naWarmii, skąd pochodzi Dorota Czajkowska, jest prawie 600 kilometrów. Do Warszawy, gdzie studiuje dziewczyna - Michał ma ponad 300 kilometrów. Mimo to udaje im się spotykać już ponad dwa lata. Zbliżyła ich do siebie fascynacja Zielną Wyspą. Michał zajmuje się tańcem irlandzkim odblisko trzech lat. W listopadzie ubiegłego roku został mistrzem Europy w sportowej odmianie tego tańca na zawodach rozgrywanych w Wiedniu.

PRZECZYTAJ cały artykuł


Tychy.pl - styczeń 2007r.
Tychy.pl: Jak zaczęła się Wasza przygoda z tańcem irlandzkim?
Dorota: Najpierw była muzyka irlandzka - to właśnie przez nią zakochałam się w tańcu. Urzekła mnie jej porywająca żywiołowość i różnorodność. O tym, że zaczęłam uczyć się tańca irlandzkiego zdecydował przypadek - z okna tramwaju zobaczyłam ogłoszenie, że w Domu Kultury w Warszawie trwa właśnie nabór do grupy początkującej i tak się zaczęło. Decydując się na kurs, nie wiedziałam nawet, na co się porywam. Potem wszystko potoczyło się zupełnie niespodziewanie...
Michał: Z kolei dla mnie wszystko zaczęło się od momentu, kiedy obejrzałem w telewizji przedstawienie taneczne "Lord of the dance". Pomyślałem wtedy, że fajnie byłoby się czymś takim zająć, ale wtedy to było tylko w sferze marzeń i nie dawałem sobie większych szans na ich realizację. W momencie, gdy zainteresowałem się muzyką irlandzką - jej dynamiką i klimatem - w Katowicach tworzyła się właśnie nowa grupa taneczna. Dałem się namówić koleżance na pierwszą lekcję... i tak już zostało.

PRZECZYTAJ cały artykuł


Echo Tychów - styczeń 2007r.
Michał Piotrowski z Tychów jest najlepszy w kraju w tańcu irlandzkim. W listopadzie, jako pierwszy i jedyny do tej pory Polak, zdobył tytuł mistrza Europy w Wiedniu. Na początku kwietnia wybiera się na mistrzostwa świata w szkockim Glasgow. Michał wraz z warszawianką Dorotą Czajkowską tworzy również jedyny w Polsce duet tańca irlandzkiego "Celtic Senses".
Cechą charakterystyczną tańca irlandzkiego, w wykonaniu zarówno mężczyzn, jak i kobiet, jest... wyprostowany i nieruchomy tułów oraz ułożone wzdłuż niego ręce. Tańczą tylko nogi, ale za to jak. Wykonuje się dynamiczne podskoki i wykopy, przy okazji stukając obcasami w powietrzu lub stepując. Układy choreograficzne bywają skomplikowane i wręcz akrobatyczne.

PRZECZYTAJ cały artykuł


Osa - styczeń 2007r.
Ma 18 lat. Lubi chodzić do kina, słucha muzyki irlandzkiej. Nie lubi gdy mówi się o nim "niezwykły", choć jest mistrzem europy w tańcu irlandzkim i najlepszym tancerzem w całej Polsce. Kończy liceum muzyczne w Katowicach. Rozmowa z Michałem Piotrowskim.
OSA: Co wiedziałeś o tym tańcu nim cokolwiek zacząłeś. Jak to się zaczęło?
Michał: Nie wiedziałem  wiele. Zobaczyłem na video przedstawienie taneczne Michaela Flatley'a "Lord of the Dance" i od razu mnie zafascynował mnie taniec irlandzki, aczkolwiek wydawało mi się nierealne, żebym kiedyś tym tańcem się zajął. Miałem wtedy 11, może 12 lat.

PRZECZYTAJ cały artykuł